Moje oczekiwania kulinarne względem restauracji, do których wchodzę, nie są jakoś strasznie wygórowane. Chciałabym, żeby jedzenie było porównywalnie smaczne do tego, jakie robię w domu. Oczywiście, raczej odwiedzam takie miejsca, gdzie podają inną kuchnię niż serwowana u nas, co nie zmienia mojej potrzeby dobrego smaku. Chciałabym też, by w lokalu było czysto i przyjemnie, a opis dania w menu zgadzał się z posiłkiem, który faktycznie otrzymuję. Czy wymagam zbyt wiele? Na to pytanie próbowałam sobie odpowiedzieć tydzień temu, w sobotę w restauracji Sycylia - Kraków - Floriańska 10.
